Wołowina to mięso, które zdecydowanie warto włączyć do jadłospisu. Spożywana w odpowiednich ilościach dostarczy naszemu organizmowi nie tylko żelaza, ale także cennych witamin – B, A, E oraz D. Jest to także mięso, które zapewnia nam wiele możliwości kulinarnych. Wołowinę możemy przyrządzić z makaronem, zrobić z niej gulasz, stek, strogonowa czy tatar. Jest także nieodłącznym składnikiem kultowych i pysznych burgerów. Tradycyjnie wołowinę przyrządza się z warzywami, z którymi się świetnie komponuje. Jednak doskonale smakuje także z owocami – szczególnie w przypadku burgerów. W tym artykule podpowiemy, z jakimi owocami warto ją przyrządzić, żeby ich smak był wyrazisty i nietuzinkowy.

Burgery wołowe w niestandardowej odsłonie

Burger wołowy z grilla to pyszne i pożywne danie, którego smak z pewnością docenia większość z nas. Jego zaletą jest to, że można go przyrządzić na różne sposoby, w zależności od naszych preferencji smakowych. Wołowe burgery można przygotować w wersji tradycyjnej – czyli z plasterkiem sera, pomidorem, cebulą, ogórkiem i sałatą. Jednak warto także wypróbować mniej standardowe rozwiązania i połączyć wołowinę ze słodko-kwaśnym smakiem owoców. Z jakimi komponuje się najlepiej? Świetnym pomysłem jest zestawienie mięsa z oscypkiem i żurawiną. Intensywny smak sera znakomicie łączy się ze słodko – kwaśną żurawiną oraz grillowanym mięsem i na pewno pozytywnie zaskoczy wielu amatorów klasycznych burgerów. Ale to nie wszystko.

Wołowinę można połączyć także z karmelizowaną gruszką, awokado, melonem, a nawet z malinami. Możemy dodać pokrojone owoce bądź przygotować z nich sosy, które będą doskonałym dodatkiem do burgera. Świetnym rozwiązaniem jest także wykorzystanie gęstego i lekko pikantnego sosu z ananasa lub mango z dodatkiem chilli, które znakomicie urozmaicą smak mięsa. Jeśli jeszcze nie próbowaliście grillowanego burgera z owocami – zapraszamy do Chefs on wheels. Doskonałej jakości mięso, pyszna bułka i starannie dobrane składniki to połączenie, które zapewni jedyne w swoim rodzaju doznania kulinarne.